Zielona, czarna, mocno zaparzona i z mlekiem. Czas na Tea time!

Wiecie, że statystyczny Brytyjczyk kupuje około 7 kilogramów herbaty rocznie? Oszałamiające? Zdecydowanie, zwłaszcza jeśli się nie jest statystycznym mieszkańcem Zjednoczonego Królestwa. Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby nagle na Wyspach zabrakło tego trunku, a setki tysięcy Brytyjczyków nie mogłoby napić smacznej herbaty.

Historia Tea time, czyli stosowanej w Wielkiej Brytanii i Irlandii przerwy na lekki posiłek, spożywany zazwyczaj pomiędzy godziną 15 a 17, jest wielowiekowa i sięga przynajmniej XVIII wieku. Oczywiście nie od razu Wyspy Brytyjskie zaludniły się fanami dobrej herbatki z dodatkiem smacznego ciastka tudzież ciasteczka.

Czas poszperać trochę w zakątkach przeszłości i wydobyć kilka faktów na temat zwyczaju picia herbaty na terenie dzisiejszej Wielkie Brytanii. Zgodnie z legendą zwyczaj ów został zapoczątkowany przez księżną Bedford – Annę Marię Russel. Za jej czasów Brytyjczycy znali zaledwie dwa posiłki: śniadanie i obiadokolację. Arystokratka wraz ze swoją świtą zainicjowała nowy harmonogram żywieniowy, wprowadzając do oklepanej już formuły lekki posiłek z herbatą. Z czasem zwyczaj podchwycili inni przedstawiciele brytyjskiej arystokracji i tak było aż do rewolucji przemysłowej, kiedy to zwyczaj ten przejęły również niższe warstwy społeczeństwa.

Rodowity Anglik pije dziennie około 8 filiżanek herbaty dziennie i co ciekawsze rodzaj trunku jest w dużym stopniu uzależniony od pory dnia. Tak więc początek dnia najlepiej zacząć od mocnej, ciemnej herbaty. Taki strzał na pewno postawi na nogi nawet najbardziej zaspanego mieszkańca Wysp i naładuje go dodatkową dawką energii. O godzinie 17:00 picie herbaty to przyjemność, czyli najlepiej zaparzyć sobie Earl Grey. Na sen najlepsza jest zielona herbata.

Oczywiście istotne znaczenie ma także sposób podawania herbaty, czyli w dużym imbryku. Do rozgrzanego i suchego czajniczka wsypujemy liście herbaty, a następnie zalewamy je wrzątkiem. Całość przykrywa się na około 5 minut. Po tym czasie do filiżanki dolewamy odrobinę mleka, później herbatę a na końcu dodajemy cukier. Reguła jest święta i niepodległa zmianom! Zresztą, spróbujcie sami… :)

tea-556161

Przeczytaj poprzedni wpis:
Czy wiesz dlaczego lejesz? Czyli słów kilka skąd się wziął Lany Poniedziałek

Święta Wielkanocne już niebawem i pewnie niejedna osoba czeka na malowanie jajek i maślane baranki. Znajdą się również miłośnicy mocnego...

Zamknij