logo

Wyślij pieniądze:

* WYŚLIJ PRZELEW DO POLSKI
* WYŚLIJ PRZELEW Z POLSKI


KONTAKT:
email: contact@ferpay.com

Tel.: +44 800 774 7477
0 1733 808 928 

Kobieca droga do sukcesu i… czerwona torebka

Przelewy bez granic > #historieFerpay  > Kobieca droga do sukcesu i… czerwona torebka

Kobieca droga do sukcesu i… czerwona torebka

Poznajcie Marcelinę Rozmus – Prinz i Różę Rozmus, matkę i córkę. Dwie Kobiety, jedną historię. Dzięki pasji, wsparciu i miłości stworzyły markę Mana Mana. Firmę opartą na manufakturze damskich akcesoriów tworzonych z wiarą w kobiecy indywidualizm. A wszystko zaczęło się od jednej, czerwonej torebki…

 

Jest to przede wszystkim historia mądrej miłości matki do córki. Matki, która wierzy, gdy córka wątpi, wspiera, kiedy inni się odwracają i kocha bezgranicznie. W przeddzień Międzynarodowego Dnia Kobiet chcemy Wam przesłać tym razem opowieść o polskim sukcesie, który ma damskie oblicze.

 

Trudne początki

 

Marcelina ukończyła prestiżowy kierunek studiów – dziennikarstwo. To brzmi dumnie. Zaczęła pisać do lokalnych gazet. Praca, wydawałoby się, że ciekawa. Pełna wyzwań i nietuzinkowych ludzi. A jednak nie dla Marceliny – Wydawało mi się, że brakuje mi kilku cech charakteru do bycia naprawdę dobrym dziennikarzem, przebijającym głową mury z uroczym błyskiem wścibskości w oku i jakąś taką wrodzoną nachalnością – przyznała po latach. Ale wtedy musiała pokornie wrócić do rodziców. Kilkumiesięczne poszukiwania pracy okazały się bezskuteczne. Marcelina wpadła więc na pomysł, że… będzie haftować. Można by pomyśleć, że mama przyjdzie i powie: “Hej, córka! Haftować to ja mogę po wieczornej kolacji ale Ty zajmij się poważnymi rzeczami!”. Ale nie ta mama, nie Róża Rozmus. Ona zapytała czego potrzebuje a chwilę później Marcelina miała już maszynę do haftu cyfrowego.

 

 

Czerwona torebka

 

Gdy Marcelina zawzięcie ćwiczyła sztukę cyfrowego haftowania w swoim małym pokoiku w Starogardzie Gdańskim, mama donosiła kanapki. Gdy przyjmowała zlecenia, które przerastały stanowczo jej ówczesne możliwości, mama ratowała ją z opresji. A gdy sfrustrowana wyrzucała prace, które, jej zdaniem, nie były warte złamanego grosza, mama je kompletowała. Pośród zebranych “niechciaczy” znalazł się spory fragment czerwonego filcu. Na nim był wyhaftowany ludowy wzór kociewski. I właśnie z niego Róża Rozmus, w tajemnicy przed córką, uszyła czerwoną torebkę.

 

 

Wyhaftowany sukces

 

Marcelina wystawiła na sprzedaż czerwoną torebkę i, ku swojemu zaskoczeniu, sprzedała ją w niespełna godzinę! Później wydarzenia potoczyły się lawinowo. W przeciągu roku Marcelina założyła własną manufakturę torebek w miejscu, gdzie już od dawna jej nie ma. Pomysł okazał się takim sukcesem, że szybko zaczęła rozglądać się za pomieszczeniem, które pomieści znacznie więcej pomysłów! Teraz pracownia torebek Mana Mana w Gdyni jest miejscem, gdzie nie tylko indywidualizm kobiet przybiera konkretne kolory, właściwy wykrój czy długość paska. To przestrzeń, gdzie kobiety się spotykają, wymieniają myśli i doświadczenia. Dlatego Mana Mana wciąż idzie naprzód a jej droga do sukcesu wcale się nie kończy.

 

 

A może znacie w Polsce kobiety, które potrzebują wsparcia, jak niegdyś Marcelina? Zawsze możecie zrobić przelew i pomóc, jak mama Róża pomogła szyjąc czerwoną torebkę >>> TUTAJ

Podziel się:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Czwartek na tłusto, czyli najlepsze przepisy na domowe pączki EVER!

Jeszcze 3...2...1… i tłusty czwartek wychyla się zza winkla! Cały rok czekaliśmy na pączkową rozpustę więc dlaczego by sobie nie...

Zamknij