logo

Wyślij pieniądze:

* WYŚLIJ PRZELEW DO POLSKI
* WYŚLIJ PRZELEW Z POLSKI


KONTAKT:
email: contact@ferpay.com

Tel.: +44 800 774 7477
0 1733 808 928 

Dziecko na emigracji – cenne rady i wskazówki

Przelewy bez granic > Akademia Ferpay  > Dziecko na emigracji – cenne rady i wskazówki

Dziecko na emigracji – cenne rady i wskazówki

Przeprowadzając się do innego kraju, zawsze mamy mnóstwo pytań, obaw i wątpliwości. Przeprowadzając się do innego kraju, z dzieckiem, tych pytań, obaw i wątpliwości, mamy dwa razy więcej. Towarzyszy nam niepewność, czy na pewno dobrze robimy? Czy nasze dziecko odnajdzie się, w obcej kulturze, w obcej rzeczywistości? Czy znajdzie przyjaciół? Czy nauczy się języka? Czy da sobie radę w obcojęzycznej szkole? Tych pytań jest tysiące. Ale nieco cię uspokoję.

 

Przyglądając się doświadczeniom wielu rodzin, nasuwają się następujące wnioski:

Po pierwsze – nie tylko ty, masz takie obawy i wątpliwości.
Po drugie – choć początki mogą być trudne, to dziecko, może odnaleźć się tam szybciej, niż ty! Warto jednak pamiętać, że im dziecko młodsze, tym szybciej dostosuje się do nowych warunków i nowego miejsca. Nie ma nawet znaczenia, jakie miejsce na świecie, wybierzecie na swój nowy dom.

 

EMIGRACJA Z NIEMOWLĘCIEM

 

Planując emigrację z kilkumiesięcznym maluchem, mamy zazwyczaj tendencję do odwlekania tego w czasie. Myślimy wtedy głównie o sobie. Boimy się, że nie poradzimy sobie, z małym dzieckiem, w nowym miejscu i nowej rzeczywistości. Taka przeprowadzka wiąże się z wielkimi zmianami, takimi jak nowa praca, nowe mieszkanie, nowe otoczenie, obcy język i strach, że będziemy zdani tylko na siebie. W rodzinnym kraju, w trudnej sytuacji, zazwyczaj możemy liczyć na pomoc rodziny i przyjaciół. Za granicą, jeśli nie mamy tam nikogo bliskiego, zostajemy ze wszystkim sami.

 

Oczywiście, jeśli miałby to być wyjazd, jednego rodzica z małym dzieckiem, to obawy są jak najbardziej uzasadnione. Jeśli natomiast, myślimy o wyjeździe pełną rodziną – nie odwlekaj! W tej sytuacji, najrozsądniej będzie zacząć od wyjazdu jednej osoby, bądź też obu, jeżeli możecie liczyć na pomoc zaufanej osoby, w sprawie opieki nad dzieckiem. Moglibyście wtedy spokojnie zorganizować mieszkanie, a najlepiej również pracę, jeśli jeszcze jej nie ma. Dopiero, kiedy podstawowe warunki zostaną spełnione, wtedy najlepiej zabrać dziecko.

 

Dlaczego im szybciej, tym lepiej? Bo im mniejsze dziecko, tym łatwiej dostosuje się do nowej sytuacji. Maluch, który będzie od najmłodszych lat wychowywany w obcym kraju, zupełnie naturalnie przyjmie panujące tam zasady, kulturę i z łatwością przyswoi język. Będzie uczył się tak samo, jak dziecko będące rodowitym obywatelem danego kraju i będzie je traktował, jak swoje własne. Nawet jeśli w domu, będziemy z dzieckiem rozmawiać w ojczystym języku, bez problemu przyswoi drugi, podczas wyjść, zabawy z rówieśnikami, a następnie w placówce szkolnej. Co ciekawe, rodziny najczęściej borykają się odwrotnym problemem. Zdarza się, że dziecko dorastające w obcym kraju, najchętniej używa tego języka, który tam obowiązuje. Może nawet stawiać opór i niechętnie uczyć się języka ojczystego.

 

 

EMIGRACJA Z KILKULATKIEM

Emigrację z kilkulatkiem, rodzice uważają za łatwiejszą i bardziej rozsądną. Dorosłym wydaje się, że takie dziecko, jest jeszcze małe, że nie rozumie, co się dzieje i nie ma potrzeby mu tego dokładnie tłumaczyć. Z drugiej strony, oczekują, że dziecko jest już na tyle duże i samodzielne, to nie będzie sprawiało większych problemów i będzie umiało zająć się sobą, kiedy oni będą się skupiać na sprawach formalnych i organizacyjnych.

 

Natomiast z psychologicznego punktu widzenia… może być różnie. Bardzo różnie. Ale z reguły początki są najcięższe. Choć kilkulatek, rzeczywiście, nie jest jeszcze na tyle dojrzały psychicznie, aby dokładnie zrozumieć argumenty i powody, którymi kierują się dorośli, to może odczuwać tęsknotę i stratę. I to bardzo boleśnie. Może tęsknić za rodziną, kolegami i znajomymi miejscami. Takie dziecko, również może przeżywać ogromny stres i wymagać wsparcia ze strony rodziców, o czym dorośli, niestety często zapominają.

 

Zmiana otoczenia, obcy język i nowa szkoła, na początku mogą być dla dziecka stresującym przeżyciem. Niektóre maluchy przeżywają to tak silnie, że mogą się nawet rozchorować. Każde dziecko jest inne i każde może reagować inaczej. Jedno dziecko dotkliwiej przeżyje wyjazd, a inne nawet nie przejawi objawów jakiegokolwiek stresu, a do przeprowadzki podejdzie z entuzjazmem, jakby wybierało się na najlepsze wakacje życia. By jednak, w jak największym stopniu zminimalizować stres i negatywne emocje u dziecka, warto zadbać i umożliwić mu częsty kontakt z najlepszym kolegą, lub koleżanką z poprzedniego miejsca zamieszkania. Skontaktujcie się z rodzicami i zorganizujcie dzieciom wideo rozmowę przez skype, lub inny komunikator. Pozwólcie im wysłać do siebie rysunek, czy zdjęcie. Prawdopodobnie, z czasem ten kontakt się rozluźni, a nawet całkowicie urwie, lecz ważne jest, by na samym początku, nie odcinać dziecka gwałtownie od przeszłości, w której czuło się ono bezpiecznie.

 

Warto już krótko po przyjeździe, rozejrzeć się wśród najbliższych sąsiadów, może gdzieś w okolicy nie mieszka jakiś sympatyczny maluch, w podobnym wieku. Zorganizujmy im wspólną zabawę, nawet jeżeli będzie istniała bariera językowa. Dzieci posiadają niezwykłą umiejętność porozumiewania się bez użycia słów, więc tak czy inaczej, nawiążą ze sobą kontakt. Mając choćby jednego kompana do zabawy, dziecko poczuje się lepiej. Zacznie oswajać się z nowym miejscem i otoczeniem. Możemy być pewni, że kiedy już dziecko nawiąże kontakt z rówieśnikami, z sąsiedztwa lub z nowej szkoły, reszta przyjdzie mu bardzo łatwo. Szybko wtopi się nowe miejsce, a obcy język opanuje jeszcze szybciej, niż my sami.

 

DZIECKO W WIEKU SZKOLNYM

W przypadku dziecka, które uczęszcza już do szkoły podstawowej, może być bardzo podobnie jak z kilkulatkiem. A nawet jeszcze gorzej. Co prawda, takie dziecko, rozumie już co się dzieje, lecz może, wyjątkowo gwałtownie okazywać swoje niezadowolenie, oraz mieć trudności z opanowaniem emocji. Może nawet dojść do wybuchów agresji. Nie można się temu dziwić. Dziecko w tym wieku nawiązało już przyjaźnie i bardzo ważne jest poczucie akceptacji i przynależności do jakiejś grupy. Zmiana otoczenia, szkoły i przyjaciół może być bardzo ciężka. Trzeba okazać wyrozumiałość i pod żadnym pozorem, nie można utrudniać dziecku kontaktu z przyjaciółmi .

 

Kolejnym problemem dziecka w wieku szkolnym, może być nauka w szkole obcojęzycznej. Zwłaszcza jeżeli dziecko nie uczyło się wcześniej języka obowiązującego w danym kraju. W Norwegii, uczniowie mówiący w innym języku, mają prawo do dodatkowej nauki języka norweskiego. Tak długo, dopóki zajęcia szkolne będą sprawiały trudność. Takie dziecko ma prawo również do nauki w ojczystym języku, lub w dwóch naraz.

 

Planując wyjazd z dzieckiem, warto pamiętać, że im szybciej tym lepiej. Dziecko w wieku niemowlęcym, dorastając w obcym miejscu, przyjmie je jak swoje własne. Im dziecko starsze, tym gorsze mogą być początki. Nadejdzie czas, kiedy pociecha pogodzi się ze zmianą, zaakceptuje nową sytuację i nawiąże nowe znajomości i przyjaźnie. To tylko kwestia czasu, bądźcie dobrej myśli!

 

Podziel się:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Kalendarz dni wolnych od nauki – rok szkolny 2019/2020 w Norwegii

W poniedziałek, 19 sierpnia, w większości norweskich szkół, rozległ się pierwszy dzwonek. W różnych rejonach kraju, data rozpoczęcia roku szkolnego,...

Zamknij